Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ Biblioteka pedagogiczna \ Coś tam w lesie stuknęło, coś tam w lesie huknęło…

Coś tam w lesie stuknęło, coś tam w lesie huknęło…

07:13 05-07-2017

Dla kogo: Nauczyciele , Rodzice

Kategoria: Wychowanie , Rozwój osobisty

Zbliżają się wakacje – to doskonały czas na nadrobienie zaległości w brataniu się z przyrodą. Zgodnie z maksymą „cudze chwalicie, swego nie znacie” zachęca dziś do tego Michał Kurpiński

 

 
 Wśród moich telewizyjnych przyjaciół z dzieciństwa znajdą się i delfin, i lew, i zebra, a bałem się krokodyla, rekina i tygrysa.  Ulubieńcami moich maluchów są lemur i pingwin. Chłopcy, którzy dziś rano siedzieli za mną w autobusie, dyskutowali zawzięcie o różnicach w budowie ciała drapieżnych dinozaurów – może po wizycie w dinoparku. Co mnie łączy z małymi paleontologami? Wyobraźnia pełna stworzeń, których nie zobaczę za oknem.  
Jako typowy dzieciak blokowy w ogóle nie miałem zbyt wiele do czynienia z jakimikolwiek przejawami natury. Uzupełnienie szkolnego zielnika było dla mnie sporym wyzwaniem. Jednym z moich ulubionych skeczy telewizyjnych do dziś jest Kurs rozpoznawania drzew na odległość Monty Pythona - obejmuje on tylko jeden gatunek, a moja wiedza w tym zakresie nie sięga wcale dalej. To smutne, zważywszy że np. w oczach naszych europejskich sąsiadów jedną z ważniejszych i piękniejszych rzeczy, które pozytywnie Polskę wyróżniają jest właśnie bogate zalesienie.
Co zatem zrobić żeby nasze dziecko dysponowało słownictwem bogatszym niż „wróbel, gołąb, ptak”?

Po pierwsze, poznawać i nazywać bogactwo natury. Sięgnijmy po to, co dostępne na wyciągnięcie ręki. Programy National Geographic o cudach przyrody w Kenii czy głębinach oceanu nam w tym nie pomogą – spacer po lesie tak. Potrzebne będą wygodne buty i atlas z fotografiami.
Po drugie, zwracać uwagę na wartość natury - nie tylko użytkową. Krowa daje mleko, kura daje jajko, wymarłe lasy dają węgiel. A co daje dudek? Grążel? Komar? Co daje pusta grań w parku narodowym? Piękno harmonijnej całości, bogactwo form, kapryśną i barwną różnorodność wszystkiego co istnieje samo dla siebie, od milionów lat, bez potrzeby uzasadnienia.
Po trzecie, pomagać w zrozumieniu rządzących nią praw i zależności. Biosfera jest niezwykle bogatym systemem, w którym każde żywe stworzenie ma właściwe sobie miejsce i rolę do odegrania w życiu innych stworzeń. My również.
Po czwarte, pomóc dostrzec człowieka jako element natury, bo chociaż nie każde zwierzę jest człowiekiem, to jednak każdy człowiek jest zwierzęciem – a dokładniej jednym z naczelnych, gromada - ssaki, typ - strunowce, królestwo - zwierzęta, domena - eukarionty. Kto mieszkał choć trochę na wsi, łatwiej sobie z tym zadanie poradzi. Kto jak ja jest urodzonym mieszczuchem, może sięgnąć do mądrości i tradycji ludów pierwotnych, które całym swoim istnieniem pozostają nierozerwalnie połączone ze środowiskiem w jego stanie naturalnym.
A po piąte? Po piąte cieszmy się naturą i znajdźmy w niej radość:
„A po piąte przez dziesiąte
Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
Pitpilitać i pimpilić
Ptaszki następujące:
Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,
Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,
Drozd, sikorka i dzierlatka,
Kaczka, gąska, jemiołuszka,
Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
Wilga, zięba, bocian, szpak
Oraz każdy inny ptak.”
Julian Tuwim, Ptasie Radio 
Potraficie rozpoznać w naturze więcej niż jednego ptaka na wers? A naśladować jego głos? Czemu jest ich tak wiele? Tak bardzo różnych? Spędzając dzień w lesie spróbujcie któregoś razu poznać ptasi zegar, sekwencję głosów kolejnych budzących się ptaków od ciemności przed świtem aż do godzin południowych. Wtedy nagle harmider jaki tworzą nabierze sensu i porządku.
Mamy do tego w Polsce tereny absolutnie unikalne, które poznać można np. tu: https://www.facebook.com/pages/Biebrza-Eco-Travel/135833539808045
Natura lubi też naruszać nasze granice, gryzie, brudzi, wiecznie gdzieś wlezie. Kultura czerpie z natury pełnymi garściami (dzięki przeciwstawnym kciukom).  Często też niestety to i owo naturze zwraca – zwłaszcza kiedy się już kultura czymś znudzi, rozpakuje, zepsuje, kupi lepsze. Trudno wzbudzić  w dziecku chęć ochrony czegoś, czego nie zna i nie rozumie. Żeby naturę poznać i poczuć się jej częścią, nie trzeba koniecznie do jej przedstawicieli strzelać. Szczęśliwie, mamy do dyspozycji również i inne możliwości, nie mniej formujące charakter i rozwijające intelektualnie. Wystarczy otwarta głowa i krok za próg.
 

 

 Wśród moich telewizyjnych przyjaciół z dzieciństwa znajdą się i delfin, i lew, i zebra, a bałem się krokodyla, rekina i tygrysa.  Ulubieńcami moich maluchów są lemur i pingwin. Chłopcy, którzy dziś rano siedzieli za mną w autobusie, dyskutowali zawzięcie o różnicach w budowie ciała drapieżnych dinozaurów – może po wizycie w dinoparku. Co mnie łączy z małymi paleontologami? Wyobraźnia pełna stworzeń, których nie zobaczę za oknem.  

Jako typowy dzieciak blokowy w ogóle nie miałem zbyt wiele do czynienia z jakimikolwiek przejawami natury. Uzupełnienie szkolnego zielnika było dla mnie sporym wyzwaniem. Jednym z moich ulubionych skeczy telewizyjnych do dziś jest Kurs rozpoznawania drzew na odległość Monty Pythona - obejmuje on tylko jeden gatunek, a moja wiedza w tym zakresie nie sięga wcale dalej. To smutne, zważywszy że np. w oczach naszych europejskich sąsiadów jedną z ważniejszych i piękniejszych rzeczy, które pozytywnie Polskę wyróżniają jest właśnie bogate zalesienie.

Co zatem zrobić żeby nasze dziecko dysponowało słownictwem bogatszym niż „wróbel, gołąb, ptak”?

 

Po pierwsze, poznawać i nazywać bogactwo natury. Sięgnijmy po to, co dostępne na wyciągnięcie ręki. Programy National Geographic o cudach przyrody w Kenii czy głębinach oceanu nam w tym nie pomogą – spacer po lesie tak. Potrzebne będą wygodne buty i atlas z fotografiami.

 

Po drugie, zwracać uwagę na wartość natury - nie tylko użytkową. Krowa daje mleko, kura daje jajko, wymarłe lasy dają węgiel. A co daje dudek? Grążel? Komar? Co daje pusta grań w parku narodowym? Piękno harmonijnej całości, bogactwo form, kapryśną i barwną różnorodność wszystkiego co istnieje samo dla siebie, od milionów lat, bez potrzeby uzasadnienia.

 

Po trzecie, pomagać w zrozumieniu rządzących nią praw i zależności. Biosfera jest niezwykle bogatym systemem, w którym każde żywe stworzenie ma właściwe sobie miejsce i rolę do odegrania w życiu innych stworzeń. My również.

 

Po czwarte, pomóc dostrzec człowieka jako element natury, bo chociaż nie każde zwierzę jest człowiekiem, to jednak każdy człowiek jest zwierzęciem – a dokładniej jednym z naczelnych, gromada - ssaki, typ - strunowce, królestwo - zwierzęta, domena - eukarionty. Kto mieszkał choć trochę na wsi, łatwiej sobie z tym zadanie poradzi. Kto jak ja jest urodzonym mieszczuchem, może sięgnąć do mądrości i tradycji ludów pierwotnych, które całym swoim istnieniem pozostają nierozerwalnie połączone ze środowiskiem w jego stanie naturalnym.

A po piąte? Po piąte cieszmy się naturą i znajdźmy w niej radość:

„A po piąte przez dziesiąte

Będą ćwierkać, świstać, kwilić,

Pitpilitać i pimpilić

Ptaszki następujące:

 

Słowik, wróbel, kos, jaskółka,

Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,

Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,

Drozd, sikorka i dzierlatka,

Kaczka, gąska, jemiołuszka,

Dudek, trznadel, pośmieciuszka,

Wilga, zięba, bocian, szpak

Oraz każdy inny ptak.”

 

Julian Tuwim, Ptasie Radio 

 

Potraficie rozpoznać w naturze więcej niż jednego ptaka na wers? A naśladować jego głos? Czemu jest ich tak wiele? Tak bardzo różnych? Spędzając dzień w lesie spróbujcie któregoś razu poznać ptasi zegar, sekwencję głosów kolejnych budzących się ptaków od ciemności przed świtem aż do godzin południowych. Wtedy nagle harmider jaki tworzą nabierze sensu i porządku.

Mamy do tego w Polsce tereny absolutnie unikalne, które poznać można np. tu: https://www.facebook.com/pages/Biebrza-Eco-Travel/135833539808045

Natura lubi też naruszać nasze granice, gryzie, brudzi, wiecznie gdzieś wlezie. Kultura czerpie z natury pełnymi garściami (dzięki przeciwstawnym kciukom).  Często też niestety to i owo naturze zwraca – zwłaszcza kiedy się już kultura czymś znudzi, rozpakuje, zepsuje, kupi lepsze. Trudno wzbudzić  w dziecku chęć ochrony czegoś, czego nie zna i nie rozumie. Żeby naturę poznać i poczuć się jej częścią, nie trzeba koniecznie do jej przedstawicieli strzelać. Szczęśliwie, mamy do dyspozycji również i inne możliwości, nie mniej formujące charakter i rozwijające intelektualnie. Wystarczy otwarta głowa i krok za próg.

 

Michał Kurpiński

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x