Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ Biblioteka pedagogiczna \ Kłopoty w raju – cz. III

Kłopoty w raju – cz. III

08:09 23-05-2013

Dla kogo: Rodzice

Kategoria: Rozwój osobisty

Tam gdzieś, na drugiej półkuli mają lepiej… Czy na pewno?

Niedawno miałam kilka wolnych dni, i z przyjemnością spędziłam je spacerując po dzikich plażach na Półwyspie Mornington, koło Melbourne. Podczas tej wędrówki oglądaliśmy domy ciągnące się wzdłuż plaży. Gros z nich położona była na poziomie morza. To, co w tym było charakterystyczne, to bezpośrednie wyjście z tych domów na plażę. Brzmi to fascynująco i niejeden z nas marzy o takim miejscu. Ten model budowania domów stał się stylem życia Australijczyków. I kto by przypuszczał, że zmiany klimatyczne na świecie będą miały tak drastyczny wpływ na tak lubioną formę budownictwa. Te zmiany dotyczą Australii bardziej niż inne kraje, ze względu na jej położenie i delikatny ekosystem. Naukowe badania przeprowadzone przez rząd wskazują, że temperatury w Australii podniosły się około 1 stopień Celsjusza. Wydaje się, że to niewiele, ale spowodowało to ogromne zmiany klimatyczne na tym kontynencie.

Australia jest szczególnie dobrym krajem do życia. Ma stosunkowo mało socjalnych problemów w porównaniu z innymi wysoko rozwiniętymi państwami. Dolar australijski ma swoją wysoką pozycję na rynku międzynarodowym, co nie znaczy, że Australijczycy i rząd nie borykają się z innymi bardzo ważnymi problemami. Z europejskiego punktu widzenia mogą się wydawać one „egzotyczne” i niemal trywialne, jednak ze względu na geograficzne położenie tego kraju są istotne.

Australia ma image kraju słonecznego, otoczonego niekończącymi się plażami. Miejsca, gdzie życie toczy się wokół plaż i otaczających ich oceanów: Indyjskiego na za Zachodzie, Pacyfiku na Wschodzie, Morza Timor i Rafy Koralowej na Północy oraz Antarktyki na Południu.

Geologicznie, Australia jest pustynną wyspą otoczoną słonymi wodami. Jest tu bardzo niewiele rzek (tak naprawdę trzy, które są ulokowane na południu kontynentu: Murray, Snowy, i Murrumbidgee). Nic więc dziwnego, że nasze życie obraca się wokół plaży, i z tym są związane codzienne radości i kłopoty. Plaża jest miejscem, gdzie całe rodziny spędzają weekendy: surfują, pływają i wypoczywają. Można by odnieść wrażenie, że woda jest nieodzownym elementem naszego życia, i że mamy ją w nieograniczonej ilości. A jednak do najważniejszych problemów wynikających ze zmian klimatycznych i środowiskowych jest jej brak, a zwłaszcza brak wody pitnej.

Od wielu lat władze inwestują środki finansowe w odsalanie morskiej wody (tzw. „Desalination Project”). Projekt ten jest szczególnie ważny, ponieważ od niego zależy dostatek wody pitnej szczególnie w okresach letnich. Lokalny projekt „Melbourne Project” w swoim założeniu powinien dostarczać ok. 150 bilionów litrów wody rocznie, tylko że... Tylko że „Project” ten jest corocznie opóźniany, co kosztuje mieszkańców miasta 24 biliony dolarów w opłatach za wodę. Niemal każdego roku (ten rok był wyjątkiem) Australijczycy mają narzucane przez władze ograniczenia konsumpcji wody, z poważnymi karami za przekroczenie dozwolonych norm.

Władze miasta w ciągu lata ustalają, w który dzień tygodnia można podlewać własny ogród. Powoduje zabawne napięcia między sąsiadami, którzy donoszą na siebie, który z nich w danym dniu złamał zakaz. Wydawać się może zabawne, że tak bogaty i rozwinięty kraj nie potrafił rozwiązać problemu braku wody w okresie letnim.

Innym problemem związanym ze zmianami klimatycznymi są susze, pożary, radykalne zwiększenie występowania cyklonów tropikalnych oraz podnoszenie wód oceanicznych na wybrzeżach . Największym z nich jest podnoszenie się wód oceanicznych. Według danych opracowanych przez CSIRO (Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation), 85% mieszkańców kontynentu mieszka w odległości ok. 50 km od morza. Jak już wspomniałam Australijczycy lubią osiedlać się w pobliżu morza – w związku z tym wartość domów na wybrzeżu tradycyjne zawsze była bardzo wysoka. Ze względu na wspomniane zmiany klimatyczne od kilku lat władze ostrzegają, że około 250 tysięcy domów zbudowanych na wybrzeżu może znaleźć się pod wodą w ciągu następnych 40 lat. Jak sobie łatwo wyobrazić, powoduje to zmianę na rynku mieszkaniowym. Przy okazji transakcji młodzi ludzie kupujący domy zadają teraz sobie nowe pytanie: Ile metrów nad poziomem morza znajduje się mieszkanie lub dom, który chcą kupić? Generalnie panuje opinia, że lokalizacja powinna usytuowana przynajmniej 20 metrów nad poziomem morza.

Inne problemy są również związane z naturalnym środowiskiem. Od wielu lat trwa dyskusja na temat konfliktu między ruchem ekologów (głównie Green Peace) i kopalniami. Kopalnie w Australii z reguły mają bardzo złą opinię, jeżeli chodzi o sprawy związane z ochroną naturalnego środowiska, ale jednocześnie w tym samym czasie proponują bardzo dobre wynagrodzenia za pracę. Sytuacja ta komplikuje jednoznaczne rozwiązania w tym zakresie.

Na przykład w tym miesiącu odbyła się wielka dyskusja na temat wybudowania portu przemysłowego dla eksportu węgla i gazu australijskiego na samej Rafie Koralowej. Rafa ta jest oczywiście ikoną naturalnego piękna Australii i jest od dawna zagrożona skutkami przemysłu na wybrzeżu. W 2012 minister środowiska, Tony Burke, wyraził zgodę na zbudowanie nowej, wielkiej kopalni (Alpha) i portu przemysłowego do wywozu węgla (w Abbot Point). Wielu świadomych Australijczyków zadaje sobie pytanie, czy minister środowiska przeanalizował wszystkie za i przeciw, kiedy godził się na ten fatalny z mojego punku widzenia pomysł. Sprawa ta na tyle mnie poruszyła, że byłam jedną z wielu podpisujących petycje przeciwko tej decyzji. W naszym odczuciu te dwa projekty przemysłowe na Rafie nie tylko zniszczą piękno rafy koralowej, a także wiele gatunków delfinów, wielorybów i żółwi morskich, etc.

Zdaję sobie sprawę, że te problemy przeciętnemu Europejczykowi mogą się wydawać dalekie i trywialne. Pozornie nie mają wiele wspólnego z ekonomią, jednak jest to tylko krótkowzroczna impresja. Australia musi patrzeć w swoją przyszłość z punktu widzenia zmian klimatycznych, ponieważ jest krajem, który w nadchodzących latach będzie miał ogromne związane z tym problemy. Podnoszenie się wód oceanicznych, brak wody pitnej, wyjątkowo delikatna i niezwykła przyroda tego kraju jest również zagrożona przez brak świadomości problemu emigracji legalnej i nielegalnej. Innym, istotnym zjawiskiem są historyczne  problemy związane z ludnością tubylczą.

Australia jest młodym, nowoczesnym krajem. Jako niezależny kraj jest o 118 lat młodszy od USA i o 34 lata młodszy od Kanady. I chociaż wszystkie problemy rozwiązywane są w miarę optymalnie, szczególnie kłopoty historyczne, emigracyjne i ekonomiczne, to jednak należy pamiętać, że delikatne środowisko naturalne i zmiany klimatyczne są w tej chwili największym problem dla tego pięknego kraju.

 

Joanna Kujawa

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x