Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ Biblioteka pedagogiczna \ Kształtowanie wrażliwości społecznej u dzieci

Kształtowanie wrażliwości społecznej u dzieci

08:13 11-07-2018

Dla kogo: Nauczyciele , Rodzice

Kategoria: Wychowanie

Pewien antropolog badający zwyczaje mieszkańców Afryki zaproponował dzieciom w wiosce eksperyment. Pod drzewem po przeciwnej stronie łąki umieścił kosz owoców, a ten kto dobiegł pierwszy, mógł zjeść najsmaczniejsze kąski.

Kiedy dał znak do rozpoczęcia wyścigu, dzieci – trzymając się za ręce – pobiegły razem, razem podniosły kosz i razem podzieliły się owocami. Zapytane czemu  zachowały się w ten sposób, dzieci odpowiedziały  - „Ubuntu”. Pierwszy raz odnotowane ponad sto lat temu, słowo to pochodzi z kultury Xhosa, a jego sens przetłumaczyć można jako „Jestem, ponieważ jesteśmy”.

Być może scena ta nigdy nie miała miejsca, jednak filozofia którą ilustruje ma dla naszej przyszłości znaczenie fundamentalne. Jeśli w waszym smartfonie działa system Android, już odczuliście zmianę, którą przynosi.

Jak zatem w podobnej sytuacji zachowaliby się nasi uczniowie, nasze własne pociechy? W Polsce lata oficjalnej urawniłowki i totalitarnej władzy wytworzyły  ogromny głód osobistej wolności. Socrealistyczna, betonowa szarość dodała jeszcze potężniejszy głód materialnego sukcesu. Pracujemy na dwóch i więcej etatach, uczelnie pękają w szwach, chcemy wiedzieć więcej i potrafić więcej, żeby mieć więcej. Dzieci uczymy tego samego, zabiegając o jak najlepszą szkołę, jak najlepszy wynik egzaminu, jak najlepsze zajęcia dodatkowe. Fenomen „Solidarności” zamieniliśmy na brutalny wyścig neoliberalnego kapitalizmu, a dzieci wychowujemy tak, aby poradziły sobie w nim przynajmniej tak samo dobrze jak my, jeśli nie lepiej. Jednocześnie jednak od Kairu po Toronto, od Nowego Jorku po Madryt, w parkach, kawiarniach, kątem u mamusi, całe pokolenie młodych, ambitnych i wykształconych bezrobotnych absolwentów zastanawia się co teraz. Kultura zachodnia wychowała pokolenie wykształcone najlepiej w historii, wyposażyła je w najlepszą technologię, dała dostęp do wiedzy, informacji i zakupów na bezprecedensową skalę. Młode pokolenie zwycięzców doskonale przygotowano do wielkiego wyścigu, w którym jednak nagrody nie będzie. Młodzi Grecy, Hiszpanie, Amerykanie właśnie się w tym połapali. Młodzi Polacy jeszcze próbują, jednak prawom globalnej ekonomii nie uciekną.

Aby mogli żyć godnie i szczęśliwie za 10, 20 i 30 lat, potrzebny im jest już dziś nowy model wychowania i nowy zestaw umiejętności. Oczywiście najzdolniejsi spośród nas winni otrzymać najlepsze możliwe wykształcenie i wynagrodzenie, nic jednak nie osiągną, jeśli nie będziemy pamiętać o tych pozostałych, bardziej zwyczajnych. Nie chodzi też o to, żebyśmy nagle odmawiali dzieciom tego, na co możemy sobie pozwolić. Jednak dając, dajmy mądrze. Ciesząc się tym, co mamy, rozejrzyjmy się też za tymi, którzy nie mają. Nie w duchu jałmużny, ale współpracy i wzajemnego szacunku. Jeśli za naturalne uważamy, że dziecko musi ćwiczyć się w ortografii i algebrze, ponieważ są to umiejętności w życiu konieczne, tym ważniejsze powinny być dla nas jego umiejętności społeczne, jego umiejętność życia pośród innych ludzi. Rozejrzyjcie się Państwo wokół, włączcie telewizor, weźcie do ręki gazetę, a zobaczycie jak bardzo brakuje nam wszystkim umiejętności współpracy.

Co robić? Wypuśćmy dzieci na podwórko. Zapiszmy do klubu modelarskiego, drużyny harcerskiej, chóru, zespołu tanecznego, klubu piłki nożnej, teatru amatorskiego i koniecznie wolontariatu. Niech dzieci spędzają czas wszędzie tam, gdzie mogą czerpać radość ze współdziałania z innymi, aby w drugim człowieku nauczyły się widzieć partnera, nie tylko konkurenta. Jako nauczyciele i wychowawcy dajmy im możliwe jak najwięcej okazji do współpracy w życiu szkoły i na terenie szkoły, aby o jej charakterze nie decydował wyłącznie kolejny egzamin. Potrzebna im będzie wrażliwość społeczna rozumiana jako zdolność spojrzenia z perspektywy szerszej niż własna, dla korzyści szerszej niż własna.

 Z takiej perspektywy widzę drugiego człowieka i z takiej perspektywy widzę możliwość współdziałania z nim, bo dopiero z takiej perspektywy widzę sens tej współpracy. Wiem że jestem, ponieważ jesteśmy.

Michał Kurpiński - absolwent Instytutu Anglistyki UW, wieloletni nauczyciel i metodyk w szkołach języka angielskiego, obecnie tłumacz. Aktywnie zaangażowany w działalność na rzecz praw człowieka: laureat nagrody dla Wolontariusza Roku w Amnesty International, gdzie odpowiada za koordynację Pilnych Akcji; wiceprezes Fundacji Wolna Syria, zajmującej się organizacją pomocy humanitarnej dla uchodźców syryjskich. Prywatnie mąż Karoliny Isio-Kurpińskiej i fantastyczny ojciec czterech fantastycznych synów.

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x