Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ 25 LAT EDUKACJI W WOLNEJ POLSCE \ O wolności! Miniatura na dwa głosy

O wolności! Miniatura na dwa głosy

11:56 12-06-2014

Dla kogo: Dyrektorzy , Organy prowadzące , Nauczyciele

Kiedy słyszę słowo wolność to równocześnie słyszę (takim „wewnętrznym” uchem) głos dwóch bijących dzwonów. Pierwszy brzmi radośnie. Na dźwięk, będący wyrazem uderzeń jego serca, nakładają się słowa Krzysztofa Kamila Baczyńskiego:

Przebudź się - jesteś wolny,

choćbyś jak w ziemi duch

szedł dołem dookolny,

przebudź się, jesteś wolny,

zbudź tylko słuch.

 

            Uruchamiam tę radosną melodię w odniesieniu do każdej rzeczywistości, w której rozgrywa się moje życie. A, że jestem nauczycielem, to także w tej przestrzeni wytężam słuch i cieszę się, że mogę: samodzielnie planować proces edukacyjny, dobierać treści kształcenia, które pozwolą mi zrealizować podstawę programową (wprawdzie ktoś ja dla mnie przygotował, ale także w atmosferze wolnego dyskursu specjalistów), mogę napisać program własny, zgłaszać i realizować innowacje, decydować o doborze metod pracy, mój głos się liczy. Jestem członkiem Rady Pedagogicznej. Mogę opiniować i stanowić.

 

            Drugi dzwon bije na trwogę. Każde uderzenie wzmacnia ponadczasowe, ponadzawodowe, ponadkulturowe, ponadpokoleniowe wołanie Juliusza Słowackiego:

 

Drą się o wolność - Boże, nachylaj im grzbietu,

Bo wolność jest jakoby posiadanie fletu;

Jeśli go weźmie człowiek muzyki nieświadom,

Piersi straci - i uszy sfałszuje sąsiadom.

 

              Myślenie o wolności i jej praktykowanie bardzo porządkuje odniesienie do dwóch jej aspektów: wolność do …i wolność od… Dzwon bije na trwogę, bo okazuje się, że takie rozumienie wolności nie jest powszechne. Ja nauczyciel i edukator ( wspominam o tym nie z próżności, ale dla podkreślenia bogactwa doświadczeń, które uprawnia do formułowania opinii) widzę, że zdecydowanie częściej praktykowana jest wolność od… rzetelnej zespołowej pracy (wciąż obserwuję pracę kilku lub kilkunastu nauczycieli – proporcjonalnie do wielkości zatrudnienia, którzy wykonują powierzone zadania, są zdecydowani przenosić „ szkolne góry”, a reszta się temu przygląda), od wprowadzania realnej zmiany w obszarze dydaktycznym ( wystarczy prześledzić zapisy w protokołach zespołów przedmiotowych na przestrzeni kilku kolejnych lat, aby stwierdzić, iż nic się nie zmienia), od szukania w zmianach zachodzących w prawie oświatowym szansy na rozwój i autonomię szkół ( każdy nowy akt prawny, to „kula nogi”).

 

Minęło już 25 lat od momentu, kiedy pierwszy raz w mojej głowie zadźwięczały te dwa dzwony i… dalej dzwonią. Muszę jednak z radością przyznać, że jak się uważnie wsłucham, to ten drugi dzwoni z trochę mniejszą siłą. Spotykam przecież nauczycieli, którzy nawet wolność od… praktykują na drodze pozytywnej i są przede wszystkim wolni od niechęci do zmian.

Ewa Sitko

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x