Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ Biblioteka pedagogiczna \ PODSTAWY UMIEJĘTNEGO ZARZĄDZANIA KONFLIKTEM: Świadomość stylów i taktyk reagowania na konflikt

PODSTAWY UMIEJĘTNEGO ZARZĄDZANIA KONFLIKTEM: Świadomość stylów i taktyk reagowania na konflikt

09:19 30-10-2018

Dla kogo: Dyrektorzy , Nauczyciele

Kategoria: Bezpieczeństwo w szkole , Zarządzanie Oświatą

Umiejętność właściwego zarządzania konfliktem wpływa pozytywnie na rozwój placówki, relacje międzyludzkie i atmosferę w grupie, na czym powinno szczególnie zależeć przełożonym i to każdego szczebla.

Z punktu widzenia sposobów radzenia sobie z konfliktem jako takim, a także z sytuacją konfliktową w szkole, istotna jest znajomość stylów i taktyk reagowania na tego typu okoliczności. Dotyczy to zarówno świadomości preferowanego stylu osobistego, jak i innych osób. Jest to ważne nie tylko dla stron bezpośrednio zaangażowanych, ale także dla tych, którzy z racji funkcji powinni posiadać odpowiednie kompetencje do kierowania konfliktem w zespole. W.W. Wilmot i J.L. Hocker style w konflikcie definiują jako wzorce reakcji lub zespoły zachowań stosowane przez ludzi w sytuacjach konfliktowych. Taktyki to poszczególne posunięcia, które wykonują ludzie, aby zrealizować swoje ogólne podejście.[1] W literaturze przedmiotu wymienia się  pięć głównych stylów: unikanie, rywalizacja, kompromis, przystosowanie i współpraca, które wynikają z asertywności i stopnia skłonności do współdziałania.

            Unikanie sprowadza się często do zaprzeczania konfliktowi. Przejawia się uciekaniem od kontaktu, zmienianiem lub unikaniem tematów trudnych, stosowaniem wymijających odpowiedzi, a czasami próbą obrócenia wszystkiego w żart. Człowiek robi, co może, żeby nie zmierzyć się z problemem lub przynajmniej, żeby odwlec to w czasie. Jednocześnie daje upust negatywnym emocjom poprzez krytykę drugiej strony, zatruwając atmosferę w całym zespole. Jeśli taktyka oparta na unikaniu dotyczy organizacji, wówczas strona słabsza nie może doczekać się ani odpowiedzi na korespondencję, ani reakcji, gdyż strona silniejsza zdaje się nie widzieć problemu.[2]

W przypadku konfliktów szkolnych jest to niebezpieczna strategia, gdyż rzadziej prowadzi do wyciszenia, a częściej do eskalacji i przejścia w konflikt relacji. Jeśli drugą stroną będzie rodzic, to poczuje się zlekceważony. Poszuka pomocy i sojusznika w osobach trzecich lub da wyraz swojego niezadowolenia, informując o sprawie np.  kuratorium. Wtedy trudno będzie o wzajemne porozumienie. W przypadku dziecka może być podobnie. Jeśli nauczyciel jest stroną, wówczas niewyjaśniona sprawa utrudni wzajemne relacje i zburzy zaufanie wychowanka. Wychowawca, który preferuje ten styl, może odczuwać opór przed angażowaniem się w spory klasowe. Udaje, że ich nie widzi, licząc, że sprawy same się rozwiążą. W ten sposób można doprowadzić do sytuacji, kiedy łatwy do załagodzenia konflikt interesów między dwiema osobami przeradza się z czasem w konflikt relacji rzutujący przez wiele lat na wzajemne kontakty uczniów. Może także objąć swoim zasięgiem większą część klasy i spowodować jej trwałą dezintegrację.

Cechami stylu opartego na rywalizacji lub na „władzy albo-albo” jest agresywne zachowanie i niechęć do współpracy – jednostka dąży do własnych celów kosztem innych osób. W odróżnieniu od unikania, osoba preferująca ten styl dąży do bezpośredniej konfrontacji, starając się zaangażować drugą stronę w otwarty spór. Sięga po groźby, tyranizuje. Nie jest nastawiona na współpracę, nie interesują jej racje drugiej osoby. Widzi tylko jedną drogę rozwiązania konfliktu – narzucenie swojego zdania. Taka strategia może przynosić pewne korzyści, ale tylko w sprawach kryzysowych, które wymagają natychmiastowej reakcji, gdzie zewnętrzy cel jest ważniejszy od relacji z drugą osobą.[3]

Narzucanie swojego zdania bez wysłuchania racji innych jest dość typowe dla dzieci, u których zauważa się brak empatii, skoncentrowanie na sobie, ale nie tylko. Również dorośli, którzy w strukturze hierarchicznej nie czują się dość pewnie, aby wzmocnić swoją pozycję, stosują taką właśnie strategię. Na dłuższą metę prowadzi to do zwiększenia dystansu i obniżenia zaufania, co negatywnie wpływa na zaangażowanie w zespole. Osoby, które tracą poczucie, że ktoś liczy się z ich zdaniem, rezygnują z otwartego wyrażania swojej opinii na rzecz strategii unikania i kuluarowej krytyki. Z drugiej jednak strony, nie wszystkie decyzje przełożonych muszą i powinny być uzgadniane z innymi, nawet za cenę niezadowolenia niektórych członków zespołu. Dyrektor szkoły czy wychowawca klasy, w okresie pełnienia swojej funkcji, nierzadko musi sam decydować o pewnych sprawach dotyczących całego zespołu. To, jak jego decyzje zostają przyjęte, zależy między innymi od szacunku i zaufania, jakie zyskał dzięki odpowiedniemu podejściu do podwładnych i swoim umiejętnościom przywódczym.

Stylem pośrednim jest kompromis. Opiera się na umiarkowanej asertywności i współdziałaniu. Nie jest tożsamy ze współpracą, gdyż ta wymaga większej ilości czasu i zaangażowania, elastyczności oraz poszukiwania kreatywnych rozwiązań. Kompromis ogranicza się do ugody i wymiany, a w przypadku nierównych stron do ulegania lub rezygnacji z części własnych, nierzadko ważnych celów. Strategia ta sprawdza się w sytuacji, gdy brakuje czasu, a potrzebne jest chwilowe porozumienie. Kompromis nie daje raczej podwalin pod trwałe porozumienie, gdyż przynajmniej jedna ze stron pozostaje w poczuciu straty.[4]

W środowisku szkolnym strategia oparta na kompromisie staje się częstym narzędziem łagodzenia sporów. Przełożeni, wychowawcy chętnie po nią sięgają, gdyż daje im poczucie szybkiego załatwienia sprawy i przywrócenia spokoju. Jego skuteczność zależy w dużej mierze od tego, czy sprawa dotyczy konfliktu interesów, czy już relacji. W drugim przypadku porozumienie będzie miało charakter jedynie pozorny. Uczniowie (w swoim przekonaniu) zmuszeni do kompromisu, poszukają drogi osiągnięcia swoich celów z dala od oczu pedagoga, nauczyciela czy wychowawcy, a spór ze szkoły przeniesie się na osiedle, a współcześnie coraz częściej do przestrzeni wirtualnej, by tam dać upust negatywnym emocjom.  

Kolejnym stylem radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych jest przystosowanie. Osoba, która go wybiera, rezygnuje ze swoich interesów, aby zadowolić innych. Ma poczucie, że poświęca się dla dobra grupy, rodziny czy innej wspólnoty, do której należy. W takim człowieku może wraz z upływem czasu narastać żal, że poświęcenie nie zostaje dostatecznie docenione i przybierać postać konfliktu ukrytego. Czasami ludzie, którzy zwyczajowo używają tego stylu, odgrywają rolę męczenników, zgorzkniałych, jęczących marud albo sabotażystów. Mogą ulegać w sposób pasywny lub dawać za wygraną, jeśli muszą.[5]

            Patrząc z punktu widzenia dyrektora czy wychowawcy, uczniowie prezentujący takie podejście do konfliktu, są bardzo wygodni i gwarantują szybkie załatwienie problemu. Jest to jednak złudne i może oznaczać, że jednostka nagminnie przystosowująca się ma bardzo niskie poczucie własnej wartości, nie wierzy w swoje możliwości lub czuje się zastraszona i nie ma odwagi walczyć o swoje. Zatem wymaga wsparcia pedagoga i psychologa, a relacjom w zespole czy klasie należałoby się baczniej przyjrzeć. Nadmierna uległość wśród podwładnych co prawda może dawać przełożonemu pewne poczucie komfortu, ale budzi wątpliwości dotyczące sposobów zarządzania zasobami ludzkimi i relacji panujących w zespole.

            Najbardziej pożądanym stylem postępowania w sytuacji konfliktowej jest współpraca. Wskazuje ona na wysoki poziom zainteresowania własnymi celami, celami innej osoby, zadowalającym rozwiązaniem problemu oraz poprawą relacji. Rozwiązywanie konfliktu w oparciu o współpracę wymaga co prawda więcej czasu, gdyż trwa do momentu, kiedy obie strony będą wystarczająco usatysfakcjonowane z wyniku, ale osiągnięte porozumienie jest długotrwałe, a relacje ulegają wyraźnej poprawie. Strony wychodzą z poczuciem wygranej i motywacją do zaangażowania się w realizację wzajemnych ustaleń, które nie są wynikiem rezygnacji dla kompromisu, ale poszukiwania nowych rozwiązań.[6]

            W środowisku szkolnym rozwiązywanie konfliktów na drodze współpracy, i to na wszystkich szczeblach hierarchii, jest szczególnie ważne ze względów wychowawczych, pedagogicznych i psychologicznych. U podstaw właściwej realizacji zadań szkoły znajdują się dobre relacje między członkami swoistej wspólnoty, jaką tworzy. Strategia oparta na współpracy pozwala wszystkim stronom zachować poczucie szacunku, wpływu na sposób rozwiązania problemu, a jednocześnie nie podważa niczyjego autorytetu i nie zaburza hierarchii. Warto w pracy z ludźmi pracować nad umiejętnością takiego właśnie rozwiązywania sporów. Edukacja w tym obszarze jest pierwszym krokiem do praktycznego radzenia sobie z konfliktem w szkole.

            Widać zatem, jak różne style i strategie mogą prezentować osoby zaangażowane w konflikt. Często zdarza się, że przeciwne strony nie tylko mają odmienne zdanie na temat sposobu rozwiązania konfliktu, ale także w inny sposób dążą do realizacji własnych celów w tej trudnej sytuacji. Jedni reagują bardzo emocjonalnie, a inni potrafią zachować spokój. Umiejętność radzenia sobie z konfliktem w szkole wymaga rozpoznania, jakie style reagowania są typowe dla stron, których on dotyczy, aby móc przewidzieć wzajemne interakcje między osobami i właściwie wspierać dochodzenie do porozumienia. Świadomość swojego stylu pozwala lepiej poznać własne ograniczenia i przygotować się do spotkania z drugą stroną konfliktu.[7] Wiedza ta jest przydatna również ze względu na konieczność doboru odpowiedniej procedury rozwiązania tego konkretnego konfliktu.


[1] W.W. Wilmot, J.L. Hocker, Konflikty między ludźmi, tłum. M. Höffner, dz. cyt., s. 192.

[2] Por. tamże, s. 201-204.

[3] Por. tamże, s. 208-210.

[4] Por. tamże, s. 223n.

[5] Tamże, s. 226.

[6] Pot. tamże, s. 229-230; zob. także: W. Haman, J. Gut, Docenić konflikt. Od walki i manipulacji do współpracy, Warszawa 2008, s. 25.

[7] Por. Ch. Carré, Sztuka rozwiązywania konfliktów, tłum. R. Wyborski, dz. cyt., s. 110-111, 118-119.

Anita Sklepkowska

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x