Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ Biblioteka pedagogiczna \ W drodze do nowej szkoły (marchewki i kije? A może serduszka, empatia, zauważanie?)

W drodze do nowej szkoły (marchewki i kije? A może serduszka, empatia, zauważanie?)

16:31 19-05-2020

Dla kogo: Nauczyciele , Rodzice

Kategoria: Psychologia i pedagogika , Dydaktyka , Rozwój osobisty

W tamtym tygodniu pisaliśmy o szkole bez ocen. Dziś pozostajemy w tym samym kręgu zagadnień – rozmawiać jednak chcemy o kierunku, w którym powinna zmierzać współczesna szkoła. Co zrobić, aby nie zniszczyć w dziecku jego naturalnej ciekawości poznawczej? Przeczytajcie!

Rekrutacja do przedszkoli i szkół podstawowych w wielu miejscach została zakończona. Mnóstwo dzieci i jeszcze więcej rodziców z radością odbiera informację, że dostali się do wymarzonej szkoły.

            Ile z tej radości pozostanie po roku, dwóch, …, pięciu?

Czy dziecięcy entuzjazm, z którym we wrześniu będą przekraczać progi swoich szkół, pozostanie z nimi na zawsze?

Co będzie motorem napędowym dziecięcej motywacji do uczenia się - czy tradycyjnie „kij i marchewka”?

Ile szkół, ilu kolejnych nauczycieli zdąży przetrzeć i otworzyć oczy i serca w kierunku nowej, przyjaznej i wspierającej każde dziecko szkoły?

            Oby jak najwięcej! Oby celem edukacyjnym przestały być głównie stopnie, świadectwa z czerwonym paskiem, nagrody: serduszka, buźki, słoneczka, niezdrowa  rywalizacja...To wszystko zabija motywację i entuzjazm, z którym dzieci przychodzą do szkoły .

            Co może zrobić każdy, aby szkoła była dla ucznia?

Przede wszystkim zainteresować, rozbudzać ciekawość, entuzjazm: „zobaczcie, jakie to ekscytujące!”, wyzwalać kreatywność, pozwalać na współdziałanie, zauważyć każde dziecko!

            Warto, by nauczyciel pokazywał, że to, z czym przychodzi na lekcje, jest jego pasją. Wówczas może tą pasją zarazić wielu swoich uczniów.

            Każdy może  stwarzać sytuacje na lekcji , w których uczniowie będą odkrywać, porównywać, wyciągać wnioski, dyskutować, działać, doświadczać - będą się uczyć w taki sposób, który jest przyjazny dla mózgu.

            W nowej, wspierającej, przyjaznej szkole niezbędna jest informacja zwrotna do pracy ucznia: „z tym sobie poradziłeś, tu jest dobrze, nad tym jeszcze musimy popracować”,  „zobacz, ile już potrafisz”, „powiedz, czego się nauczyłaś/eś idąc w punktu A do punktu B”.

            Warto też przearanżować sale lekcyjne, by dzieci mogły pracować w zespołach. Tradycyjne ustawienie ławek, w których uczniowie siedzą za plecami kolegów, nie sprzyja efektywnemu uczeniu się. Sprzyja jedynie pruskiemu modelowi edukacyjnemu.

            Co mogą rodzice?

Przede wszystkim być, wspierać, rozmawiać, nie krytykować, nie porównywać z innymi dziećmi.

Dlaczego? Chociażby z tego powodu, że  każde dziecko jest inne, każde rozwija się w swoim tempie, każde się stara na miarę swoich możliwości.

            Warto zamienić standardowe pytania kierowane do dziecka „Co dzisiaj dostałaś/eś? Tylko czwórkę? Kto ci dzisiaj dokuczał?...” na pytania „Czego się dzisiaj uczyłaś/eś ? Co ciekawego dzisiaj robiłaś/eś w szkole/przedszkolu?

            Niby proste, niby oczywiste, niby każdy może, ale czy każdy chce?

Każda zmiana to proces. Wymaga chęci, czasu, autoewaluacji, zgody na błędy.

            Początki bywają trudne, chociażby z tego względu, że zarówno nauczyciele jak i rodzice wyrośli w tradycyjnym, pruskim modelu edukacyjnym, gdzie nauczyciel był/jest od przekazania wiedzy a potem dokonania pomiaru, czy i na ile uczeń  tę  wiedzę przyswoił. Pomiar to nie uczenie się. Tradycja i pruski model to przysłowiowy „kij i marchewka”.

            Budujące jest to, że coraz więcej szkół, nauczycieli, dyrektorów, rodziców otwiera się na nową, przyjazną i wspierającą szkołę. Szkołę na miarę obecnych czasów. Często szkołę bez tradycyjnych stopni. Warto ten czas wykorzystać .

            Nauka może być ekscytującą drogą, a nie, jak to często bywa, przykrym obowiązkiem, przykrym doświadczeniem. .

            Budować nową, przyjazną, wspierającą szkołę każdy może – ale czy chce? CHCIEĆ TO MÓC.

            Oby te wszystkie szkoły, które zostały wybrane przez dzieci i ich rodziców takimi właśnie się stawały :)

(Więcej na ten temat dowiecie się Państwo podczas  naszych szkoleń z obszaru neurodydaktyki, motywacji, uczenia się, innowacji, organizacji pracy, oceniania wspierającego, ewaluacji).

Bożena Brzozowska

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x