Grupa Eko-Tur Instytut Kształceni Eko-Tur Doradztwo Prawne Eko-Tur Baza Nauczycieli Edurada PrimoPsyche
powrót

Jesteś tutaj: Strona główna \ Biblioteka pedagogiczna \ Licealne sny

Licealne sny

09:17 25-03-2022

Dla kogo: Dyrektorzy , Rodzice

Kategoria: Psychologia i pedagogika , Rozwój osobisty

- Nie lubię weekendów – stwierdził mój kolega i zawiesił głos.

- Jak to?! – zapytałem.

- Poproszę o jeszcze jedną lampkę koniaku – krzyknął do kelnera i zwrócił wzrok w moją stronę. - Tak, bo dni wolne kojarzą mi się z koszmarem. – wydusił z siebie. Jego twarz zmieniała się jak przysłowiowy kameleon. Stała się poważna, w końcu zastygła, a jego oczy odpłynęły razem z myślami. Na chwilę zamilkł i stał się nieobecny.

- Szczególnie nie znoszę nocy z piątku na sobotę. – dodał po dłuższej przerwie.

Ja również zamilkłem i czekałem, co zdarzy się dalej.

- Sny o moich przeżyciach z liceum chyba mnie wykończą.
  Nie przerywając, dodał – Zawsze po takich doświadczeniach budzę się przerażony
i wyczerpany. Zbliżające się dni mam zmarnowane, nie mogę się skupić na żadnej pracy. Tę traumę przeżywam już ponad 30 lat.

Stwierdziłem, że to dobry moment, aby zadać pytanie: - Janku, co się stało w tym Twoim liceum?

Ponownie zapadło długie milczenie. Tę dzwoniącą ciszę przerwał kelner.

- Panowie, może jeszcze po jednej lampce? – zaczepnie zapytał.

- Tak, poproszę - odrzekł mój przyjaciel, pozostając jednak ciągle w tamtej rzeczywistości.

Byłem wściekły. Pytanie kelnera zaburzyło harmonię naszej rozmowy. Janek kolejny raz zawiesił głos, a ja znowu wziąłem na wstrzymanie, i pokornie czekałem na to, co wydarzy się dalej. Czułem, że chce coś ważnego wyrzucić z siebie. Zauważyłem, jak całym sobą przygotowuje się do tego wydarzenia.

- Ciągle śnią mi się koszmary, że zawalam, a nauczyciele nie są zadowoleni z moich wyników. Natomiast ja kombinuję na wszystkie sposoby, jak się wyrobić między przejściem z jednej do drugiej klasy. Wiesz, co jest najgorsze? – stwierdził wyciszonym głosem – mój lęk, że wszyscy się zorientują, jak strasznie w tym wszystkim jestem nieuczciwy. Każdy następny sen ma trochę inny scenariusz, ale ostateczny efekt jest zawsze taki sam. Budzę się zlany potem i jestem szczęśliwy, że to był tylko sen.

- Próbowałem się z tym problemem uporać – ciągnął dalej przyjaciel. – Po latach wybrałem się do tego cholernego liceum. Obszedłem wszystkie miejsca przywoływane podczas moich snów. Spotkałem się z nauczycielami, którzy mnie jeszcze pamiętali.

- I co? – pytam.

- I nic! Sny ciągle towarzyszą mi w każdą weekendową noc. Trauma stała się nie do zniesienia. Okazywało się, że ja w swoich snach pomimo skończonych studiów ciągle jako uczeń wracałem do mojego liceum. I kolejny raz starałem się robić to lepiej. Ale kolejny raz bez efektu. Ten scenariusz powtarzał się regularnie. Możesz sobie więc wyobrazić – oznajmił - ile razy podczas moich snów musiałem zdawać maturę. I za każdym razem okazywało się, że ściągam, i że jest to nieuczciwe. A moja matura nie może być mi zaliczona.

Czwarta lampka koniaku wywołała już takie emocje, że ten znany mi z twardego charakteru facet rozpłakał się.

Wieczór ten zapamiętałem nie tylko dlatego, że na drugi dzień miałem kaca giganta. Także z tego powodu, że stał się pretekstem do zastanowienia, co takiego mogło się wydarzyć w licealnym życiu młodego kolegi. Czy tylko on jest wyjątkiem, który ma tak negatywne doświadczenia? Przecież z jego relacji nie wynika, że środowisko szkolne było patologiczne, a nauczyciele gnębili własnych uczniów. Nie zauważyłem też, aby podkreślał, że był najgorszym uczniem, i z tego to powodu miałby przeżywać takie koszmary. Żeby jeszcze bardziej skomplikować opis tej historii warto dodać, że Janek jest bardzo dobrze wykształconym facetem, robiącym znaczącą karierę w swoje branży.

Czym dłużej myślę o tym wieczorze, tym trudniej jest mi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ten już przecież dojrzały, z pozoru uporządkowany mężczyzna nie jest w stanie poradzić sobie z traumą z tamtych lat.

Spróbujcie więc wspólnie pochylić się nad tym przypadkiem. Jakie wskazówki dalibyście mojemu przyjacielowi? Jestem bardzo ciekawy Waszych doświadczeń wyniesionych ze szkoły i dzieciństwa? I w jaki sposób macie ten okres przepracowany?

Wojciech Turewicz

Zapraszamy do dyskusji na temat artykułu na naszym facebooku


Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Zadaj pytanie

x

Zapisz się na newsletter

x