Jeżeli coś nie dzieje się po naszej myśli, to podejmujmy konstruktywne działania, a nie wycofujmy się! To dobra ochrona przed wstydem – mówi psycholog Daniel Jerzy Żyżniewski. Czym jest wstyd w psychologii? Jakie rodzaje wstydu obserwujemy najczęściej?
W książce „Emocje i nastrój” (Wydawnictwo Zwierciadło) pisze pan, że emocje nie są wrodzone, tylko nabyte. Jak wobec tego nabywa się wstyd?
Poprzez płynące z otoczenia komunikaty: słowa, miny, gesty, ciała osób, które mają na nas regularny wpływ.
Są gesty stricte związane ze wstydem?
Jeśli pyta pani o przejawy wstydu, to są: chowanie się, kulenie się, zginanie ciała wpół, plus negatywne myślenie o sobie.
A jakieś typowe wypowiedzi osoby zmagającej się ze wstydem?
Deprecjonujące opisywanie siebie: „Do niczego się nie nadaję”, „Jestem złym człowiekiem”, „Wszystko robię źle” i tym podobne. Uczymy się wstydu przede wszystkim poprzez to, jak ludzie regularnie mający na nas wpływ reagują na nasze błędy i przeżywanie trudności.
Wstyd wzmacnia nieustanna krytyka?
Tak. Jednak wstydu nie odczuwamy od razu. Najpierw jest poczucie winy, ale do tego potrzebna jest świadomość, że zrobiliśmy coś niezgodnie z czyimś oczekiwaniem. Kiedy więc spóźniamy się na spotkanie, wiedząc, że ktoś tego nie lubi, ta świadomość jest podstawą do czucia się źle. Chcemy to jednak zmienić. To zwykłe poczucie winy, które motywuje nas do zredukowania napięcia. A to najlepiej zrobić, naprawiając popełniony błąd. Mówimy „przepraszam” albo robimy coś, co wskazuje nam się jako jedną z możliwości. Frustracja słabnie, poczucie winy znika. Nie ma miejsca dla wstydu.
A kiedy jest? Kiedy mamy do czynienia z poczuciem wstydu? Czytaj dalej: Wstyd – najbardziej destrukcyjna emocja – Zwierciadlo.pl
