Organizowanie wycieczek szkolnych jest ściśle regulowane przepisami prawa, a jednym z kluczowych dokumentów w tym zakresie jest Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 25 maja 2018 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki. To właśnie w tym akcie prawnym, w § 9, znajdują się zapisy określające, kto może pełnić funkcję kierownika i opiekuna wycieczki.
W ostatnich latach coraz częściej pojawiają się pytania, czy rodzic ucznia może zostać opiekunem podczas szkolnej wycieczki? W naszym artykule znajdziesz odpowiedź.
Podstawa prawna – co mówi § 9 rozporządzenia?
Wspomniany paragraf zawiera dwa kluczowe punkty:
- Dyrektor szkoły wyznacza kierownika i opiekunów wycieczki spośród pracowników pedagogicznych szkoły.
- W zależności od celu i programu wycieczki opiekunem wycieczki może być także osoba niebędąca pracownikiem pedagogicznym szkoły, wyznaczona przez dyrektora szkoły.
Z punktu 1 wynika jednoznacznie, że podstawową zasadą jest powoływanie opiekunów spośród nauczycieli. Punkt 2 dopuszcza wyjątek, ale nie oznacza dowolności — osoba niepedagogiczna wciąż musi być pracownikiem szkoły, a więc pozostawać w stosunku służbowym z dyrektorem.
Rodzic ucznia nie spełnia tego warunku.
Kluczowy argument: brak zależności służbowej
Najważniejszym powodem, dla którego rodzic nie może pełnić funkcji opiekuna, jest brak jakiejkolwiek zależności służbowej między dyrektorem szkoły a rodzicem. To uniemożliwia egzekwowanie odpowiedzialności w razie nieprawidłowości.
1. Pracownik szkoły podlega dyrektorowi
Każdy pracownik – pedagogiczny lub niepedagogiczny – pozostaje w stosunku pracy z dyrektorem. Oznacza to, że dyrektor:
- może wydawać mu polecenia służbowe,
- ma prawo rozliczać go z powierzonych obowiązków,
- może zastosować środki dyscyplinarne w przypadku zaniedbań,
- odpowiada za jego działania w ramach organizowanej wycieczki.
2. Rodzic nie jest pracownikiem szkoły
Wobec rodzica dyrektor nie ma żadnych narzędzi nadzorczych:
- nie może wydawać mu poleceń służbowych,
- nie może formalnie rozliczyć go z zaniedbań,
- nie może zastosować żadnych konsekwencji dyscyplinarnych,
- nie może wymagać przestrzegania procedur w taki sposób, jak od pracownika.
W praktyce oznacza to, że dyrektor nie ma możliwości skutecznego egzekwowania odpowiedzialności rodzica za bezpieczeństwo uczniów, mimo że opiekun ponosi ją w sposób realny i prawny.
Ryzyko prawne dla szkoły
Szkoła jako organizator wycieczki ponosi pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo uczniów. Jeśli opiekun – będący rodzicem – dopuści się zaniedbania, to:
- odpowiedzialność spada na szkołę i dyrektora,
- a nie na rodzica, którego nie można pociągnąć do odpowiedzialności służbowej,
- powstaje luka prawna, która może mieć poważne konsekwencje w przypadku wypadku lub zdarzenia losowego.
Dlatego interpretacja dopuszczająca rodzica jako opiekuna jest nie tylko sprzeczna z logiką przepisów, ale również naraża szkołę na odpowiedzialność cywilną i administracyjną.
Choć przepisy dopuszczają możliwość powołania opiekuna spoza grona pedagogicznego, to musi to być pracownik szkoły, a nie osoba z zewnątrz. Rodzic nie spełnia tego warunku, a brak zależności służbowej uniemożliwia dyrektorowi egzekwowanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo uczniów.
Z tego powodu rodzic nie może pełnić funkcji opiekuna na wycieczce szkolnej, a szkoła, stosując taką praktykę, narażałaby się na poważne konsekwencje prawne.
Zapraszamy na nasze szkolenia:
Bezpieczeństwo podczas wyjść i wycieczek szkolnych
