Zdjęcie z rozpoczęcia roku szkolnego trafia na stronę placówki. Fotorelacja z konkursu pojawia się na Facebooku. Uczniowie odbierający nagrody pozują do wspólnej fotografii, którą później oglądają setki osób. Przez lata takie sytuacje stały się codziennością polskich szkół i przedszkoli. Rozwój mediów społecznościowych sprawił jednak, że fotografia wykonana podczas lokalnej uroczystości może w ciągu kilku chwil trafić daleko poza szkolną społeczność.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce odpowiedzieć na to zjawisko zmianami w prawie. Planowane regulacje mają znacznie dokładniej określić zasady utrwalania, przechowywania, udostępniania oraz publikowania wizerunku dzieci.
Zgoda ma być podstawą
Jednym z najważniejszych założeń przygotowywanych rozwiązań jest wyraźne uregulowanie zgody na przetwarzanie wizerunku małoletniego.
Według informacji przedstawionych przez resort w przypadku młodszych dzieci odpowiednie oświadczenie miałby składać przedstawiciel ustawowy. Jeżeli natomiast małoletni ukończył 16 lat, zgodę miałby wyrażać sam. Co istotne, udzielona zgoda będzie mogła zostać później cofnięta.
Zmiany nie sprowadzają się jednak wyłącznie do pytania rodzica: „Czy zgadza się Pan/Pani na publikację zdjęć dziecka?”.
Nowe regulacje mają uporządkować również sposób dokumentowania zgód, zakres wykorzystania fotografii oraz cel ich publikacji. Ministerstwo wskazuje, że zgoda powinna wiązać się z określeniem celu i sposobu wykorzystania wizerunku, a zdjęcie nie powinno być następnie wykorzystywane poza zaakceptowanym zakresem.
Dla szkół, przedszkoli i innych placówek pracujących z dziećmi może to oznaczać konieczność jeszcze dokładniejszego zarządzania dokumentacją dotyczącą wizerunku uczniów.
Zgoda do archiwum. I to nie na chwilę
Szczególne znaczenie dla placówek edukacyjnych może mieć obowiązek odpowiedniego przechowywania oświadczeń.
Według przedstawionych założeń podmiot wykorzystujący wizerunek dziecka będzie zobowiązany zachować dokumentację zgody nie tylko przez okres, w którym zdjęcie czy nagranie jest wykorzystywane. Oświadczenia mają być przechowywane również przez czas związany z możliwością dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych dotyczących przetwarzania danych osobowych.
W praktyce oznacza to, że kwestia zdjęć uczniów może przestać być jedynie elementem organizacji szkolnych uroczystości, a stać się ważnym obszarem zarządzania dokumentacją i ochroną danych.
Placówki będą musiały wiedzieć nie tylko kto wyraził zgodę, ale również na co dokładnie została ona udzielona, jak długo obowiązuje i czy nie została cofnięta.
Zdjęcie to nie tylko pamiątka
Kierunek zmian wynika również ze sposobu, w jaki współczesne technologie zmieniły znaczenie fotografii.
Wizerunek dziecka umieszczony w internecie może zostać zapisany, skopiowany, przetworzony i opublikowany ponownie bez wiedzy szkoły, rodzica, a przede wszystkim samego dziecka.
Ministerstwo Sprawiedliwości zwraca uwagę m.in. na ryzyko bezprawnego wykorzystywania fotografii małoletnich, ich modyfikowania oraz dalszego rozpowszechniania. Problem nabiera dodatkowego znaczenia wraz z rozwojem narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję, które pozwalają w łatwy sposób przekształcać fotografie i nagrania.
Dlatego dyskusja nie dotyczy już wyłącznie tego, czy wolno zrobić dziecku zdjęcie, ale również tego, co może stać się z tym zdjęciem po jego publikacji.
Nowe obowiązki nie tylko dla szkół
Planowane regulacje mają mieć szerszy zakres. Ochrona wizerunku małoletnich dotyczyć będzie placówek sprawujących opiekę nad dziećmi, ale państwo chce również mocniej zaakcentować odpowiedzialność samych rodziców.
Chodzi przede wszystkim o zjawisko określane jako sharenting regularne publikowanie przez rodziców i opiekunów informacji, fotografii oraz nagrań dokumentujących życie dzieci.
Zdjęcie pierwszego dnia w szkole, wakacyjna fotografia, film z występu, informacja o sukcesie albo zabawna sytuacja z życia rodzinnego – treści publikowane z dobrymi intencjami mogą tworzyć bardzo szczegółowy cyfrowy ślad dziecka, zanim ono samo będzie w stanie zdecydować, czy chce go posiadać.
W pracach nad zmianami w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym pojawia się dlatego kierunek zmierzający do wyraźniejszego wskazania obowiązku ochrony prywatności dziecka przez rodziców. Resort podkreśla, że wykonywanie władzy rodzicielskiej nie oznacza nieograniczonej możliwości dysponowania wizerunkiem małoletniego.
Szkoły mogą stanąć przed organizacyjnym wyzwaniem
Jeżeli zapowiadane rozwiązania wejdą w życie w przedstawianym kierunku, dyrektorzy szkół i przedszkoli będą musieli szczególnie uważnie przyjrzeć się obowiązującym w placówkach procedurom.
Znaczenia nabiorą m.in. formularze zgód, sposób ich przechowywania, zasady wykonywania fotografii podczas wydarzeń oraz procedura publikowania materiałów na stronach internetowych i w mediach społecznościowych.
W praktyce warto będzie także rozdzielać różne sposoby wykorzystania wizerunku. Rodzic może przecież inaczej oceniać publikację zdjęcia na zamkniętej platformie szkolnej, inaczej na ogólnodostępnej stronie internetowej, a jeszcze inaczej w mediach społecznościowych.
Istotne stanie się również respektowanie wycofania wcześniej udzielonej zgody.
A co ze szkolnymi akademiami?
Nie oznacza to oczywiście końca fotografowania życia szkoły. Zdjęcia pozostają ważnym sposobem dokumentowania uroczystości, konkursów, projektów edukacyjnych, zawodów sportowych czy sukcesów uczniów.
Zmienia się jednak filozofia podejścia do wizerunku dziecka.
Fotografia małoletniego nie powinna być traktowana jak neutralny materiał promocyjny, którym można swobodnie dysponować. Jest elementem jego tożsamości i prywatności, a w określonych okolicznościach również daną osobową podlegającą ochronie.
Sam resort wskazywał w Sejmie, że działania dotyczące wizerunku dziecka – obejmujące m.in. jego utrwalanie, przechowywanie, udostępnianie i publikowanie – mają być objęte zasadami ochrony niezależnie od tego, czy fotografia występuje w postaci cyfrowej, drukowanej czy audiowizualnej.
Dla szkół może to oznaczać zmianę pozornie prostego pytania.
Zamiast zastanawiać się wyłącznie: „Czy możemy opublikować to zdjęcie?”, trzeba będzie coraz częściej odpowiedzieć także na pytania: „Po co je publikujemy, gdzie się pojawi, kto będzie miał do niego dostęp i co może się z nim później stać?”
I właśnie ta zmiana sposobu myślenia może okazać się najważniejszą konsekwencją nowych regulacji.
Źródła:
- Serwis Samorządowy PAP – „Zdjęcia ze szkolnych akademii pod specjalnym nadzorem. MS szykuje zmianę przepisów”
- Ministerstwo Sprawiedliwości – „Bezpieczeństwo dzieci w świecie cyfrowym – debata o systemowych rozwiązaniach”
- Sejm RP – wypowiedź wiceministra sprawiedliwości Sławomira Pałki dotycząca ochrony wizerunku dzieci
- Sejm RP – posiedzenie Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży poświęcone ochronie wizerunku i danych osobowych dzieci oraz sharentingowi

