„Newsweek”: Dziewczynki, które na każde pytanie nauczyciela odpowiadają, podnosząc rękę: „Ja wiem, ja wiem!” – zazwyczaj nie są przez klasę lubiane. Czy to zazdrość, czy może jednak sygnał, że tym dzieciom potrzebna jest pomoc dorosłych?
Renata Pająkowska-Rożen: Każdy z nas miał w podstawówce taką koleżankę, rzadziej kolegę albo sam był dzieckiem, które nazywano kujonem czy prymusem. Na podstawie tych wspomnień mamy więc własną ocenę takiej postawy. Zazwyczaj nie jest ona pozytywna. I to, że dzieci, które wciąż zwracają na siebie uwagę nauczyciela i klasy, nie są lubiane, to w mojej ocenie wystarczający powód, aby uznać, że mogą potrzebować pomocy. Na początek zastanowiłabym się nad tym, dlaczego to dziecko tak nachalnie stara się być najlepsze? Czy kieruje nim potrzeba zdobywania wiedzy ze wszystkich przedmiotów, czy też stara się o to, bo wtedy będzie kochane i akceptowane? Czytaj dalej: https://www.newsweek.pl/psychologia/zaskakujace-badanie-prymusow-chodzi-poziom-iq/tgm6x9n?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=newsweek-page-post
